Wpisy otagowane jako: escarabajo

Szafa Leny – styczeń

lenaikuba, 8 lutego 2014
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Szafa Leny – styczeń
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Styczeń to miesiąc wyprzedaży, a ja jestem wyprzedażowym zwierzakiem. Nowe kolekcje kuszą mnie średnio skutecznie, zwłaszcza te w sieciówkach, dzięki czemu większość środków udaje się zaoszczędzić… aby następnie wydać do ostatniego grosza.

Opublikowany w kategoriach: Szafa Leny, Szafy

Nuuuda…

lenaikuba, 16 stycznia 2014
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Nuuuda…
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Podobno nudzą się tylko ludzie nudni. Przyjmując odwrotną analogię (nie nudzą się ludzie interesujący), matki małych dzieci muszą być szalenie atrakcyjne i skrajnie ekscytujące, bo nie pamiętam, kiedy ostatnio się nudziłam. Szczerze mówiąc, o niczym innym nie marzę, jak ponudzić się, choć przez godzinkę, dobra, może być pół.

Opublikowany w kategoriach: Bawialnia

Szafa Kuby – świątecznie

lenaikuba, 17 grudnia 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Szafa Kuby – świątecznie
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Zawsze lubiłam facetów w garniturach, ale tylko takich à la James Bond, którym bliżej do smokingu – dopasowanych, koniecznie czarnych, z białą koszulą i wąskim krawatem, względnie muchą. Jest jakiś niesamowity magnetyzm w tej głębokiej czerni, to dla mnie kwintesencja brutalnej, ale i pociągającej męskości. Testosteron w czystej postaci. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Rafała w takim właśnie stroju, myślałam, że umrę. Nie tylko z radości, że wreszcie, po całym długim dniu poszukiwań udało nam się znaleźć coś odpowiedniego dla szczupłego osiemnastolatka metr dziewięćdziesiąt… Tak, mowa o garniturze na studniówkę. Dzięki niemu zakochałam się na nowo, nie pierwszy raz i nie ostatni, ale to akurat nieistotne, prawda?

Opublikowany w kategoriach: Szafa Kuby, Szafy

Szafa Leny – świątecznie

lenaikuba, 16 grudnia 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Szafa Leny – świątecznie
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Zdarzyło Wam się kiedyś, Kochani (może powinnam napisać „Kochane”…?) zajrzeć do szafy w wigilijne popołudnie i stwierdzić, że jesteście nieprzygotowane na wieczór (czytaj: absolutnie nie macie co na siebie włożyć)? Mnie się to zdarzAło notorycznie niestety… Jakiś czas temu postanowiłam jednak zmienić scenariusz tego wyjątkowego dnia, przygotowując garderobę swoją i dzieci sporo wcześniej. Nic tak nie psuje świątecznego nastroju, jak wypad do Tesco po rajstopy.

Opublikowany w kategoriach: Szafa Leny, Szafy

Siema, Albercie Albertsonie!

lenaikuba, 1 grudnia 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Siema, Albercie Albertsonie!
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Dziś przedstawię Wam, Kochani, jedną z trzech najbardziej w naszym domu wyczekiwanych premier tego roku, zaraz po ostatnim sezonie Dextera i tuż przed ostatnim Breaking Bad. Oto nowe przygody Alberta po polsku, do tego od razu aż trzy tomy!

Opublikowany w kategoriach: Biblioteczka

Sweet October

lenaikuba, 29 października 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Sweet October
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

W głowie kilkanaście pomysłów na wpisy, jeszcze więcej na wspólne chwile w domu, na półce sterta nowych książek (powoli zbierających kurz), na dysku masa materiałów. I całe dni na dworze. Do zachodu, a nierzadko także po zachodzie słońca. Nie odpuszczamy żadnej minuty, jakby to była ostatnia ciepła minuta w tym roku. Jak można nie wykorzystać takiej pogody, no, jak? Coś czuję, że Lena i Kuba w szkole będą dużo wagarować…

Opublikowany w kategoriach: Chwile

Panta rhei…

lenaikuba, 26 września 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Panta rhei…
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Kiedy patrzysz na tę samą brzozę za oknem codziennie rano i wieczorem, możesz nie zauważyć, że rośnie. Dostrzeżesz wiosną, że wypuściła pąki, że coraz mocniej się zieleni, że pyli (!), a jesienią, że zaczyna żółknąć, aby ostatecznie naga witać zimę. Pewnego dnia, po kilku ładnych latach, przychodzi jednak refleksja: jaka ona ogromna…

Opublikowany w kategoriach: Chwile, Mama się mądrzy

Super Tata

lenaikuba, 18 września 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Super Tata
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Twórca jest poza zasięgiem, mogę więc zdradzić Wam pewną tajemnicę na jego temat. Gotowi? To jest wariat! Kompletnie nieobliczalny, postrzelony, stuknięty, ześwirowany egzemplarz. Owszem, zdarza mu się być odpowiedzialnym ojcem rodziny, godnym zaufania wspólnikiem, a nawet przykładnym mężem, ale jego żywiołem są wygłupy, żarty i szalone projekty. Myśli wciąż unoszą się gdzieś „ponad” codziennością, a wyobraźnia jest nieograniczona. Pomysły, które chodzą mu po głowie, niewiele mają wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Co ciekawe, wiele z nich udaje się wcielić w życie…

Opublikowany w kategoriach: Chwile

Wciąż jeszcze zielono

lenaikuba, 15 września 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Wciąż jeszcze zielono
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Ciężko mi uwierzyć, że serwuję Wam dziś zdjęcia sprzed zaledwie tygodnia. Przez ostatnie siedem dni tyle się działo, że mam wrażenie, jakby minął co najmniej miesiąc. Za oknami całkiem inny widok, nie tylko ze względu na to, że to inne okna 😉 Termometr nie daje się oszukać nawet ustawieniem go po nasłonecznionej stronie domu, liście coraz słabiej trzymają się gałęzi, a i kolor ich jakiś taki… smutny. Nieuchronnie zbliża się pora roku, którą do niedawna najchętniej wykreśliłabym z kalendarza. Albo przynajmniej przespałabym.

Opublikowany w kategoriach: Chwile

Szafa Leny – sierpień

lenaikuba, 6 września 2013
Lena i Kuba, blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, fotografia dziecięca - Szafa Leny – sierpień
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Być może nie świadczy to najlepiej o moim zdrowiu psychicznym, ale muszę Wam się z czegoś zwierzyć. Otóż zdarza się, że mówią do mnie buty. Zazwyczaj szpilki, rzadziej baleriny, sporadycznie sandały i kozaki. Z internetowych witryn to szepczą, to zawodzą, a nieraz i histerycznie wrzeszczą. – Jesteśmy tu takie samotne, zabierz nas do domu, na spacer, na wycieczkę, gdzie tylko chcesz! Nie każ nam tu dłużej stać, zlituj sięęę… – to ostatnie wybrzmiewa zawsze najgłośniej. Część mojego mózgu odpowiedzialna za empatię jest najwyraźniej mocno rozwinięta, bo rzadko przechodzę obojętnie wobec takiego wezwania.

Opublikowany w kategoriach: Szafa Leny, Szafy