Koniec wakacji…

... nas nie dotyczy. Z uśmiechem mijałam dziś ubranych na galowo młodych ludzi w różnym wieku, bez cienia zazdrości, acz z pewnym rozrzewnieniem. Uświadomiliśmy sobie z Twórcą, że wraz ze zdaniem przez kochaną Ciocię Kasię matury, z naszego najbliższego otoczenia zniknęła ostatnia osoba, dla której wrzesień oznacza koniec laby. Już niedługo się to zmieni, w końcu Lena i Kuba nie będą wiecznie oseskami, póki co jednak korzystamy z przywileju życia według własnego rytmu.

blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacje

Na nasz powrót do miasta nie miał więc wpływu kalendarz, a aura. Zabawiliśmy w sielskim raju (z typowo wakacyjnymi atrakcjami na wyciągnięcie ręki) dłużej niż planowaliśmy. Z tygodnia w oka mgnieniu zrobiły się dwa, kilka dodatkowych dni wycyganiliśmy, porannym dmuchaniem i chuchaniem przeganiając deszczowe chmury. To nieprawda, że tam czas płynie wolniej. W poczuciu niepowtarzalności każdej sekundy, każdego gestu, każdego nowego słowa Kuby, każdej porannej, codziennie poważniejszej rozmowy z Leną, płynął stanowczo za szybko. Nostalgia końca lata przez duże "N". Dzięki Bogu za aparat, który pomógł zatrzymać choć cień tych chwil na zawsze...

blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacje0-2blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacje

Zdjęcia: Rodzicielka.

Special guest star: babcia M. - cudowna Babcia i... co tu dużo pisać - najlepsza Mama pod słońcem. W jej przypadku słowo "teściowa" jest zwyczajnie nie na miejscu. Tak, jestem szczęściarą :)

Co do ciuszków, chyba nie ma sensu opisywać z osobna każdej rzeczy, tym bardziej, że wiele z nich to zeszłoroczne kolekcje i letnie wyprzedaże, a w większości pojawiały się już na blogu. Chciałabym jednak na kilka zwrócić Waszą uwagę. Szara bluza Leny "Detroit Homestate" - C&A dział chłopięcy - absolutna rewelacja! Miękka wyściółka, odpowiednia gramatura, najchętniej noszona "ciepła" rzecz na wyjeździe. Sama chętnie kupiłabym sobie taką, dla Kuby kupię na pewno. Są cztery kolory. Spodnie Kuby w gwiazdy - Little Rose and Brothers. Luźne w pupie, wąskie w nogawkach. Super wygodne, no i w gwiazdy. Wyjazd dzieciakom umilały także opisywane już basici od C&A, ale także od polskiego Escarabajo. Te drugie świetnie grzeją, jednocześnie pozwalają skórze oddychać, będą idealne na jesień i zimę. Mięsisty splot bawełny z pięcioprocentowym dodatkiem elastanu gwarantuje odpowiednie przyleganie do ciała, bluzeczki się nie ściągają, a do tego fajnie się piorą (także ręcznie). Last but not least - Bartki. Sandały towarzyszyły Lenie i Kubie przez całe wakacje i mogę z ręką na sercu powiedzieć: te buty są bezkonkurencyjne. Po najbliższej wizycie u ortopedy napiszę więcej, ale na moje nadopiekuńcze oko - nie mogliśmy trafić lepiej.

Na koniec, zgodnie z życzeniem: coś więcej na temat naszych lektur. Nie było ich wiele i, szczerze mówiąc, nie zajmowały nam za dużo czasu. W ciągu dnia wygrywała piłka, rower i piaskownica (w moim wykonaniu bezmyślne wpatrywanie się w dzieciaki i w niebo), a wieczorem padaliśmy wszyscy jak kawki. Tym niemniej choć parę słów.

Dla mamy i dzieci: Miroslav Šašek, Oto jest Paryż, Wydawnictwo Dwie Siostry - przesympatyczna wycieczka do Paryża sprzed lat. Pięknie ilustrowana, ujmująco napisana. Dla wielbicieli Paryża i nie tylko.

Dla dzieci:

Agata Królak, Różnimisie, Wydawnictwo Dwie siostry - cóż, bez rewelacji. Obrazki nieco zbyt abstrakcyjne nawet dla bystrej trzyipółlatki. Jako wstęp do przeciwieństw okej, ale na dłuższą metę nie zachwyca. Wolimy Robimisie, ale zapomnieliśmy ich zabrać. Pewnie jeszcze o nich u nas przeczytacie :)

Mizielińscy, Mam oko na litery, Wydawnictwo Dwie Siostry - naszym zachwytom nie ma końca. A w sercu tylko żal, że nie wzięliśmy "Map".

Birgitta Stenberg, Mati Lepp, Billy jest zły, Wydawnictwo Eneduerabe - pouczająca, świetnie ilustrowana opowieść o sympatycznym chłopcu, który obudził się z muchami w nosie. Idealna przypowiastka dla Brzdąców, które na co dzień są grzeczne, a czasem, ni z tego ni z owego, zmieniają się w małe diabełki. Każdemu się zdarza ;) Warto wiedzieć, co może być tego przyczyną. Na bunt dwulatka i bunt czterolatka(i) jak znalazł.

Alexandra Parsons, Zdumiewające ptaki - to zaiste zdumiewające, jak fascynujące mogą być dla Maluchów przyrodnicze książki popularnonaukowe. Ten egzemplarz dostałam w trzeciej czy czwartej klasie podstawówki jako nagrodę za dobre wyniki w nauce. Dzięki Lenie i Kubie zyskał nowe życie. Jeśli macie w swoich zbiorach coś podobnego, koniecznie sprawdźcie, czy przypadkiem nie podbije serc Waszych pociech. Uwaga! Kartki mogą doznać uszczerbku od rozentuzjazmowanego przekładania.

Dla mamy:

Kurt Vonnegut, Rzeźnia numer pięć oraz Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata. Dwie ukochane lektury. Cóż, to niesamowite, jak te same książki czytane w różnych momentach życia zmieniają się wraz z nami i nabierają nowych sensów. Jeśli dawno nie zaglądaliście do ulubionej książki, zróbcie to :)

Chuck Palahniuk, Fight Club. Znacie film z Edwardem Nortonem i Bradem Pittem? Jeśli nie, najpierw przeczytajcie tę książkę, a potem obejrzyjcie film. Albo odwrotnie, ale koniecznie i jedno, i drugie. Razem tworzą dzieło kompletne. Swoją drogą antykonsumpcjonistyczna filozofia Tylera Durdena skłoniła mnie do rachunku mojego kapitalistycznego sumienia i... remanentu na blogu. Oba wyszły całkiem przyzwoicie.

John Gray, Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus - hit sprzed niemal dwóch dekad, zbierał kurz na jednej z półek w letniskowym domku. Jeśli nie znacie, Drodzy Moi, koniecznie zajrzyjcie. Lektura obowiązkowa dla każdej żony, która chce lepiej zrozumieć męża... i siebie. Nie traktując zbyt dosłownie, czyta się trochę jak horoskop, wciąż łapiąc się na myśli "o, kurcze, to o nas". Polecam!

blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacjeblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci, wakacje

PS. Jeśli prognozy się sprawdzą i w połowie tego tygodnia lato przypomni o sobie, zbierzemy uprane już manatki, ciepłe piżamy i pożegnamy się z nim, jak należy :)

15 komentarzy

  1. Agnieszka's Gravatar Agnieszka
    2 września 2013 at 17:12 | Permalink

    zdjęcia są rewelacyjne!!! w taką ponurą pogodę mogłabym patrzeć i patrzeć :) a dzieciaczki jak zwykle cudowne :) :) pozdrawiam :)

  2. Zosia's Gravatar Zosia
    2 września 2013 at 20:18 | Permalink

    To się nazywa umieć zagrać na gulu 😛 Jako (wciąż jeszcze) studentka milczę jednak, bo ja też mam jeszcze trochę wakacji. Fajowa jest ta bluza Leny. A lektury? Przedziwne połączenie :) Edward Norton w „Podziemnym kręgu” niesamowity, prawda?
    Serdecznie pozdrawiam!

  3. Kamila's Gravatar Kamila
    2 września 2013 at 21:22 | Permalink

    Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem dokładnie takiej samej bluzy i jakoś przekonać się do niej nie mogłam – ale po twoim wpisie – mam ją już w koszyku :-) Wielkie dzięki !
    Ja również polecam książkę John Gray, Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus – myślę że każdy kto jest w związku powinien to przeczytać by lepiej poznać drugą stronę:-)
    Zdjęcia mnie oczarowały !
    Widać ta więź jaka Cie łączy z dziećmi – taka mama to skarb!
    Pozdrawiam cieplutko :-)

  4. mag.'s Gravatar mag.
    2 września 2013 at 22:41 | Permalink

    Detroit było przez jakiś czas naszym domem.
    cuda na głowie Leny, pięknie.

    pozdrawiam, też mamy takie miejsce. z przyczyn a nawet Przyczyny wiadomych – w tym roku nie odwiedziliśmy wcale. daleko, ale równie pięknie, jak mniemam.
    zdrowia na te jesienne dni. łby urywa, u nas 1/2 już przeziębiona.

  5. Kinga's Gravatar Kinga
    2 września 2013 at 22:53 | Permalink

    Kciuk Kuby świetnie podsumowuje Wasze wakacje :) Lena grająca w bilard rozłożyła mnie na łopatki. Piękne miejsce, w przyszłym roku odezwę się o dokładne namiary :) Pozdrowienia!

  6. Ola's Gravatar Ola
    3 września 2013 at 10:51 | Permalink

    OMG Jak śliczne Lenka wygląda ze spiętą grzywką, widać wtedy cała tą piękną buzke :) Pozdrawiam Ola

  7. iwona's Gravatar iwona
    3 września 2013 at 12:10 | Permalink
  8. oliwkowomi's Gravatar oliwkowomi
    3 września 2013 at 12:47 | Permalink

    urocze dzieciaczki na prześlicznych zdjęciach ! :))

  9. kasia's Gravatar kasia
    3 września 2013 at 23:35 | Permalink

    miło oglądać takie wakacyjne zdjęcia, szkoda odchodzącego lata, bardzo nie lubimy zimna :( ale lubimy za to bluzy z kapturem, szara i żółciutka bardzo przypadły nam do gustu :)

  10. maryś's Gravatar maryś
    4 września 2013 at 13:07 | Permalink

    Jejku – znalazłam chwile na maleńki oddech i spacer i dorzucam „Sinobrodego” no jakos mi się zawsze chce do niego wracać, a teraz odkrywam Munro, książka po książce – to tak w temacie, bo u nas rozpoczęcie roku pełną parą, no kiedy oni byli te oseski – jak było cudnie :)
    A fryz Lenki w ten fikuśny warkoczyk – niech mi tak ktoś zaplecie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>