Szafa Leny – październik i listopad

Kiedy zaczynałam naukę jazdy na nartach, to nie zderzenie z ogrodzeniem pod Nosalem, w wyniku którego ukruszyłam górną jedynkę, zadało mi najwięcej bólu, a moda panująca na stoku. Cios w moje poczucie stylu był tym silniejszy, że jedynym kolorem, który wówczas uznawałam, był (chyba Was nie zaskoczę) czarny. Te traumatyczne przeżycia miały miejsce w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, ale od tamtej pory wiele się nie zmieniło. Poza tym, że trochę lepiej jeżdżę.

blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci

Wśród wielbicieli sportów zimowych wciąż królują barwy przypominające godowe, a ja konsekwentnie odmawiam transformacji w papugę i pozostaję czarną, względnie czarno-białą, strzałą. Jestem przy tym głucha na argument o tym, że w odblaskowym wdzianku mam większe szanse na uniknięcie kolizji. Umówmy się - mam na to inne sposoby :) Cóż, ja to ja, a Lena to Lena. W związku z tym, że planujemy w tym roku jej pierwsze szusowanie, bynajmniej nie ze względu na trendy, postawiłam na mocne akcenty kolorystyczne. Do różowych, darowanych przez wujka Lidla spodni dobrałyśmy z Leną (miała w tym roku ogromny wpływ na wybór!) pasiastą kurtkę. Przymierzam się jeszcze do turkusowych lub fioletowych spodni, ale poczekam na wyprzedaże. Rzutem na taśmę znalezione idealne buty dopełniają całości tego zimowego ałtfitu :P

Koloroterapii ciąg dalszy (pewnie) nastąpi.

blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieciblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci

A żeby nie było tak kolorowo, są też diabelsko czarne i diabelnie piękne skórzane kozaki (marzę o takich!) oraz gwiaździsta czapka, wyszukana przez Lenę samodzielnie w przepastnym outletowym koszu. Moja córka nie przestaje mnie zadziwiać :)

blog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieciblog rodzinny, blog dziecięcy, moda dziecięca, zdjęcia dzieci

Kurtka - C&A
spodnie - Lidl (nie wiem czy już/jeszcze są, podobne znajdziecie TU
Buty - Bartek

czapka - Next (outlet)
buty - Bartek (przecena!)

A na dowód mojej zatwardziałości w materii narciarskiej mody przedstawiam zdjęcie popełnione przez mego męża dwa lata, dziewięć miesięcy i dwa tygodnie temu ;)

facebook

15 komentarzy

  1. polly's Gravatar polly
    4 grudnia 2013 at 21:11 | Permalink

    Po prostu świetne są te buty Bartek Leny i Kuby, szkoda że tylko do rozmiaru 26……..

  2. aisinom's Gravatar aisinom
    4 grudnia 2013 at 21:18 | Permalink

    Mogę skopiowac ostatnie zdjęcie i wrzucic na fejsa udając że to ja? :)
    Jest genialne :)

  3. Hiena's Gravatar Hiena
    4 grudnia 2013 at 21:20 | Permalink

    To ostatnie zdjecie jest fantastyczne! Powiedz, w co chowacie aparat na stoku, zeby sie nie zepsul? Bo ja sie boje zabrac ze soba.
    Sara w tym roku wystapi w neonach – nikt jej nie przeoczy 😀

  4. Miss Amelia's Gravatar Miss Amelia
    4 grudnia 2013 at 21:32 | Permalink

    Zazdroszcze umiejetnosci i mozliwosci jazdy na nartach
    coz wstyd sie przyznac ja mialam deski na nogach chyba z dwa razy w zyciu i to jeszcze jako dziecko :(
    teraz to juz marne szanse
    totalny brak sniegu i jakichkolwiek tras

  5. Maniamamowania's Gravatar Maniamamowania
    4 grudnia 2013 at 21:36 | Permalink

    Piękna kurteczka i czapa – Lenka wie co ładne :)

  6. Ania's Gravatar Ania
    4 grudnia 2013 at 22:51 | Permalink

    Też uczyłam się jeździć pod Nosalem! :) Ale ja lubię kolorowo na stoku, tylko tam mogę sobie pozwolić na kolorystyczne szaleństwo, na codzień służbowy uniform, w weekendy uspokajające beże i biele. A dzieci na śniegu tylko kolorowe!
    Pozdrawiam z Krakowa!

  7. Kasia's Gravatar Kasia
    4 grudnia 2013 at 22:52 | Permalink

    Znając życie zamiast do przodu pojechałabym w bok. Choć lepsze to niż zjazd tyłem, nie? 😀

  8. Zosia's Gravatar Zosia
    4 grudnia 2013 at 23:03 | Permalink

    Czy ja dobrze rozumiem, że Kuba to z tego wyjazdu przyjechał? :) Jak nic będzie drugi Tomba! :) Świetne zdjęcie!

    A co do mody narciarskiej… pamiętam, jak pierwszy raz pojechałam do Zakopanego w zimie, dodam, że było to bardzo niedawno, nie mogłam wyjść z podziwu :) W pozytywnym sensie! Choć ta czerń też wygląda bardzo bardzo :)

  9. Beata's Gravatar Beata
    5 grudnia 2013 at 07:45 | Permalink

    No, no, no, jaka sportowa mamusia :), Buty Lenki sa przecudowne, już sie nie mogę doczekać, aż nasza Amelka zacznie chodzić.

  10. Izabela's Gravatar Izabela
    5 grudnia 2013 at 09:47 | Permalink

    Mój mąż od jakiegoś czasu namawia mnie na wypad na narty zimą,a ja nie dość,że jezdzić nie potrafię to za górami nie przepadam :( jednam mąż pokłada nadzieję w naszej córce i mówi,że to z nią jezdzić będzie 😉 zobaczymy 😉

  11. Monika G.'s Gravatar Monika G.
    5 grudnia 2013 at 10:14 | Permalink

    :) Odważny zestaw i odważny post :)
    Ja mam kurtkę we wszystkich kolorach tęczy, spodnie żółte neonowe i chyba tylko dzięki temu żyję :) Talentu Pan poskąpił :( choć chęci ogromne!
    Pozdrowienia!

  12. Ola's Gravatar Ola
    5 grudnia 2013 at 10:29 | Permalink

    Świetne zestawienie kolorów;) i różowy nie jest taki zły jak go „opisują”:P U nas królują na zimę buty EMU. Dziś rano wstaliśmy a tu za oknem śnieg! Więc Ala pierwszy raz wskoczyła w Emusie i popędziła do przedszkola;) Co do nart to uwielbiamy te szaleństwo;) Alicja rok temu dostała swoje pierwsze narty i pierwsze zjazdy z górek w Chrzanowie ma za sobą. W tym roku będzie ciężko wyskoczyć całą rodzinką na stok ( dla Janka niestety nie wyprodukowano jeszcze nart ( 7 miesiecy haha) ale w styczniu z mężem mamy 5 rocznice ślubu i już planujemy chociaż weekend we 2 na stoku:)) Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>