„Pomóż mamie zapomnieć o plamie” – konkurs, cz. 2

001

Uff… pierwsze koty za płoty. Plamienie wciąż nie jest moją ulubioną czynnością. Ulga na widok czystego ubranka – przeogromna. Na dole wpisu znajdziecie zwycięski komentarz oraz zdjęcia plamy przed i po :)

A przed nami druga tura, znów będę zgrzytać zębami 😉 Tym razem w ruch pójdzie sos pomidorowy i bluza Kids on The Moon. Zasady takie, jak poprzednio: w komentarzu wpisujecie swoje sposoby na tę ognisto-pomarańczową plamę z użyciem produktów marki Vanish. Macie czas do piątku 21.03, tyle też będzie trwało głosowanie na tej stronie, wyniki u nas, w poniedziałek 24.03. Wtedy też… kolejne wyzwanie :) Trzymam za Was kciuki!

Autor/autorka zwycięskiego komentarza, jeśli sposób na plamę zadziała, otrzyma bluzę z kapturem Kids on The Moon we wskazanym przez siebie rozmiarze oraz zestaw odplamiaczy Vanish. Wartość nagrody to około 300 PLN, a regulamin konkursu dostępny jest TU.

002003

Zwyciężczynią wyzwania pierwszego jest KasiaS. Oto jej komenentarz:

„Borówki to jedne z naszych ulubionych owoców. Są śliczne i baardzo zdrowe. Niestety tak samo bardzo pozostawiają trwałe plamy. Dlatego też trzeba szybko działać! Najlepiej od razu zamoczyć szmatkę w mleku i potraktować plamę bez skrupułów właśnie tą gąbeczką mleczną. Teraz pora namoczyć przez kilka godzin ubranie w roztworze octu i ciepłej wody (pół na pół). Ale przecież nie zawsze mamy takie dobrodziejstwa jak mleko, czy ocet, a zaradnego sąsiada może nie być w domu. Tak więc otwieramy szafkę, bierzemy różowe pudełeczko i mieszamy proszek Vanish Oxi Action w stosunku 1:4 z wodą. nanosimy na plamę, zostawiamy na 5 minut, zaparzamy sobie kawkę, zapieramy plamę. Tak potraktowaną tuniczkę wrzucamy do pralki i pierzemy, jak kto lubi. Wracamy do kuchni i pijemy kawkę ciesząc się, że paskudna czarna plama to już przeszłość (no, chyba że zaraz zalejemy się kawą) :)”

Kawka była pyszna, Kasiu :) Dziękuję i gratuluję!

004005

9 komentarzy

  1. Dominika's Gravatar Dominika
    17 marca 2014 at 20:53 | Permalink

    Plama, plama co za pech? Jasne, że nie! Z Vanish’em nie ma mowy o pechu :) Wystarczy taką plamę najpierw spłukać pod zimną wodą, następnie polać Vanish’em w płynie, przetrzeć, uprać, rozwiesić i zapomnieć o plamie. Nic prostszego!

  2. Karolina Spaniał's Gravatar Karolina Spaniał
    18 marca 2014 at 00:16 | Permalink

    Najpierw plamę zlizujemy. Następnie przygotowujemy w misce 4 litry wody z 1 miarką proszku Vanish Oxi Action. Namaczamy bluzę przez godzinę w misce. Na koniec potrzyj miejsce, gdzie była plama 4 razy ruchami porywisto-naprzemiennymi. Każ Kubusiowi wrzucić bluzę do pralki z odległości dwóch metrów, przyznaj mu punkt za celny rzut. Wypierz zgodnie z zaleceniami na metce z dodatkiem kolejnej miarki proszku Vanish Oxi Action. Jeśli jakimś cudem zostanie jakikolwiek ślad po plamie, powieś na słońcu na kilka godzin. Promienie słoneczne powinny rozjaśnić plamę (a przy okazji kolor bluzy, ale za to nie odpowiadam). Powodzenia!

  3. Paulina's Gravatar Paulina
    18 marca 2014 at 00:29 | Permalink

    Jak na studiach 3 razy Z
    Tym jednak razem
    zalej
    zapierz
    zapimnij

  4. Agnieszka's Gravatar Agnieszka
    18 marca 2014 at 09:43 | Permalink

    No cóż taka plama to nie lada wyzwanie, ale zaradna Mamuśka z każdą sobie poradzi. Najpierw sprawdzamy czy mamy Vanish! Oxy czy też Spray ważne aby był. Jeśli plama nie duża w pierwszej kolejności bym wypłukała, następnie przecierać wacikiem nasączonym w takim oto roztworze: łyżeczka sody, sok z cytryny i odrobina wody żeby miało wodą konsystencję:). Pozostawić na kilkka minut a na końcu spryskać vanishem jęsli takowy mamy i wrzucić do pralki. Proszek, 1/2 miarki Vanisha i do dzieła. Pralka działa w tym czasie można trochę poblogować. Jak już wyschnie można ubrać i się modnie prezentować.

  5. Aga's Gravatar Aga
    18 marca 2014 at 11:57 | Permalink

    Nie bój się nic, Vanish da radę nawet na kiepską syprawę. Weź brudną rzecz i co by tu długgo nie prawić nadmiar pomidorowego sosu zbierz popryskaj vanishem w sprayu i odstaw na chwilę. Można się zabrać za obiad. Po odczekaniu ok. 30 minut można wyprać w proszku z dosypanym vanish oxy action. Po praniu plamynie ma chybaże nie uważamy przy obiadku.

  6. ANNA's Gravatar ANNA
    18 marca 2014 at 15:46 | Permalink

    Usunięcie plamy z sosu pomidorowego to nie lada wyzwanie ale… mając obok siebie tak fantastyczny zestw Vanish zdecydowanie pozbyłabym się plamy o tak: :)
    1.Spłukałabym nadmiar sosu pod bierzącą wodą.
    2.Wlałabym do miseczki ciepłą wodę i wsypałabym proszek Vanish Oxi Action.
    3.Moczyłam ubranko tak przez około 1 godzinkę.
    4.Wstawiłabym normalne pranie z dodatkiem jednej miarki proszku Vanish Oxi Action tak dla pewności!
    Gotowe po plamie ani śladu!

  7. Ewaas's Gravatar Ewaas
    18 marca 2014 at 22:53 | Permalink

    Plamy z pomidorów są bardzo filmowe – przydają się w serialach akcji :) U mnie również mają coś z akcją wspólnego – Vanish Oxi Action!
    Ale najpierw próbuję wywabić plamę sokiem z cytryny i spłukuję ją ciepłą wodą. Jeśli to nie pomoże – ciuszek moczy się przez godzinę w ciepłej wodzie wymieszanej z miarką różowego proszku Vanish OA. I na koniec – a co, nie będę sobie żałować – do pralki dosypuję jeszcze jedną miarkę proszku i piorę ciuszek, tak jak lubię.
    Mam nadzieję, że ta cudna bluza polubi mój przepis i będzie czyściutka po wyjęciu z pralki :)

  8. iwulka's Gravatar iwulka
    20 marca 2014 at 16:32 | Permalink

    Witaj plamo pomidorro, takową należy potraktować jak nagłego gościa, uprzejmie i z sercem. Najpierw uważnie plamę oglądamy, podziwiamy, przemawiamy do niej, że ładna, że taka niespodziewana, a jaki ładny kształt, kolor, fiu fiu. Następnie trochę niespodziewanie serwujemy plamie orzeźwiający prysznic pozbawiając ją pomidorowego musu, aby wynagrodzić plamie tę spontaniczność masujemy ją powoli i spokojnie używając środka nawilżającego, czyli robimy krem z Vanish Oxi Action w proszku. Pozwalamy jej się nacieszyć zapachem Vanish. Następnie po długim masażu czas na letnią kąpiel z Vanish Oxi Action płyn w dużej kolorowej misce z pianą, nie żałujmy, niech poleży sobie nawet kilka godzin, a co? należy jej się! Kiedy zobaczymy rozleniwienie w oczach plamy i że jakaś taka niewyraźna, to wtedy czas na zabawę!!! Dolewamy Vanish Oxi Action płyn do proszku do prania i odpalamy wirującą maszynę. No tam plama wybawi się jak w lunaparku na młyńskim kole albo jakimś roller kosterze. Po praniu plama dziękuje za mile spędzony czas i fantastyczną zabawę, grzecznie się żegna i odchodzi. Spodenki suszymy, prasujemy i nosimy jak nowe :)

    • iwulka's Gravatar iwulka
      21 marca 2014 at 09:29 | Permalink

      Bluzeczkę suszymy, prasujemy i nosimy jak nową 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>